Syjoniści do Syjamu, czyli polskie ślady na cmentarzu żydowskim w Kopenhadze (5-31 III 2008)
Wystawa prezentuje fotografie autorstwa Jerry'ego Bergmana.
Jerzy Sławomir Mac
Wprowadzenie do wystawy
Kiedy którejś wiosny (a wiosna zaczyna się w marcu…) chodziłem po tej kwaterze kopenhaskiego kirkutu i wspominałem spoczywających tam ludzi, których znałem, zastanawiałem się, jaki to jest cmentarz. Duński? żydowski? Czy może polski? Bo najwięcej epitafiów jest w języku polskim. Większość imion i nazwisk na nagrobkach, rzadko mających kształt żydowskich macew, ma polskie brzmienie, ale ludzie, których prochy kryje tu duńska ziemia, są Żydami. Polskimi Żydami, choć Polska - ich ojczyzna - okazała się dla nich macochą. Musieli ją opuścić po niesławnym Marcu 68. Wielu z nich dopiero wówczas uświadomiło sobie - im uświadomiono - że są Żydami. Z blisko 20 tysięcy wypędzonych wtedy z kraju około 3 tysięcy osiadło w Danii. Kilkuset z nich dokonało tu swego żywota.
Została po nich pamięć bliskich, wątlejąca jednak z upływem czasu i z naturalnym ubytkiem owych bliskich. Zostały tez spisane relacje, wspomnienia, książki i reportaże, bo każdy z Nich - polskich Żydów, cudem ocalonych od Zagłady i przeżywających traumę niechcianej emigracji – był osobnym tematem na wielki reportaż. W 1988 roku napisałem kilka artykułów o pomarcowych emigrantach osiadłych na duńskiej ziemi. Większości moich bohaterów nie ma już wśród żywych, a stronice tamtych gazet zżółkły i zetlały. Trwalsze są kamienne kartki tablic na ich grobach. Ale i one nie są wieczne. Kiedy skruszy je czas, zostaną ich zdjęcia, utrwalone nie tylko na światłoczułym papierze, ale i w nieśmiertelnym, elektronicznym zapisie w internecie. Te zdjęcia, wykonane przez mojego przyjaciela Jurka Bergmana, są piramidami naszego czasu.
“Polska kwatera” żydowskiego cmentarza w duńskiej stolicy kryje zarówno prochy ludzi religijnych jak i przekonanych komunistów; bundowców i syjonistów; tych, którzy do końca życia chorowali na Polskę jak i tych, którzy mieli powód, by ją znienawidzić. Niektórzy grzeszyli za życia brakiem tolerancji wobec poglądów i przekonań innych: filia polskiego piekła działa w każdym skupisku emigracji. Teraz spoczywają obok siebie w zgodzie i pokoju. Wobec majestatu śmierci bledną ziemskie spory i emocje, a historia, nauczycielka życia, staje się jego uczennicą.
Kliknij w zdjęcie, aby powiększyć
Kliknij w miniaturkę, aby zmienić zdjęcie
Archiwum wystaw czasowych